Demokracja i kryzys
Polityka wewnętrzna Peru zatoczyła koło, kiedy Fernando Belaunde Terry w 1980 r. został ponownie wybrany na prezydenta, sraj. do którego powrócił, nie był jednak tym samym. który opuścił 12 lat wcześniej. Lata władzy reżimów wojskowych pozostawiły niezatarty nieład w postaci wielkiej frustracji społecznej i zaczątków zbrojnej opozycji, której celem było obalenie władzy. Okres jego prezydentury przebiegał w cieniu zagrożenia wewnętrznego, a i na zewnątrz sytuacja nie była łatwa; ceny surowców, i:óre oferowało Peru, spadały, co rodziło problemy - zresztą jak i w innych krajach latynoskich - ze spłatą długu zagranicznego. Po Belaunde do władzy doszedł ruch APRA z przywódcą Alanem Garcią. Rząd ten borykał się z licznymi trudnościami; inflacja szalała, a korupcja ogarnęła wszystkie sfery życia. Garcia dopuścił też do ingerencji wojska w walkę z opozycją, co w istocie oznaczało stan wyjątkowy dużej części państwa oraz gwałcenie praw obywatelskich. Peruwiańczycy byli tak bardzo rozczarowani :ją klasą polityczną, że w następnych wyborach w 1989 r. wybrali na prezydenta kogoś spoza układów - Alberta Fujimoriego. z pochodzenia Japończyka. Fujimori wprowadził rządy twardej ręki, na początku uzasadnione, gdyż chodziło o walkę z organizacją terrorystyczną Świetlisty Szlak (Sendero Luminoso). Po tym, jak grupa została rozbita, a jej lider uwięziony, tego uzasadnienia zabrakło. Co gorsze - Fujimori niewiele zrobi! dla polepszenia bytu narodu, a jednocześnie imał się każdego sposobu, by utrzymać się przy władzy.